Nie dość, że Krupnik to rodzaj alkoholu (likier miodowy) a nie jedna wódka, podobnie Żubrówka (była robiona samemu) to głąby potraktowały je jak marki i spróbowały rozciągnąć na ordynarne wódy. Przecież ten biały krupnik to nie krupnik ale śmierdząca ohyda w ładnej butelce.

Jak ktoś musi się podpierać uznaną nazwą to raczej nie dlatego, że sprzedaje przyzwoity produkt.