w innych ustawach, choćby w prawie drogowym, a może by tak brać pod uwagę interesy mieszkańców [w tym także te estetyczne]

reklamą wielkoprzemysłową rządzą wielkie koncerny medialne – więc rządzący i urzędnicy nie kwapią się z podejmowaniem decyzji – bo zemsta będzie niechybna [tu się kłania jeszcze inna sprawa – możliwość bezkarnego organizowania nagonek prasowych – problem nie dotykany, a przecież Orban pokazał że można znaleźć bata na chamstwo wykorzystujące posiadaną gazetę do ochrony swoim i swoich kumpli interesów]