ich pensje powinny być uzależnione wprost od wyników całego funduszu… bo jak narazie to ciągną gigantyczne kwoty z forsy przesyłanej im przez pracujących FRAJERÓW

Jak to jest ,że koszt realny kredytu w banku to 30% -40%..( za czasów PRL uczyli nas w szkole jakie to były straszne czasy lichwy Żydowskiej bo brali 10%!!!!!!) a fundusze lecą na stracie albo osiagają zyski tak żałosne ,że aż śmieszne… Czy w tym kraju nie można się tym cwaniakom do d..dobrać?