lewactwo podnosi leb, przypatrzmy sie czego chce:

wstrzymanie cięć wydatków dla ochrony miejsc pracy w sektorze publicznym

to oznacze ze wiecej ludzi bedzie pracowalo na panstwowych posadach utrzymywanych przez sektor prywatny. sektor publiczny nie placi podatkow! – sektor publiczny ma placone z pdatkow. de facto oznacza to zwiekszenie zadluzenia, wieksze podatki albo drukowanie pustego pieniadza – czyli podatek inflacyjny, niszczenie oszczednosci

to ni epobudzi zadnego popytu bando sk..synow – to tylko sprawi ze nie bedzie sie oplacalo oszczedzac – i bedzi ejeszcze trudniej o kredyt dla zwyklych ludzi i malych przedsiebiorstw – bo banki zawsze beda wolaly pozyczyc kase zadowi ktory moze sciagac kase z podatkow.

oraz zwiększenie świadczeń dla nisko i średnio sytuowanych warstw społecznych, by mogły zwiększyć wydatki i wygenerować popyt

@wygenerowac popyt@ – tempa banda keynesowskich dogmatykow – de facto to znaczy drukowanie pustej kasy albo wieksze zapozyczanie sie u nie wiadomo juz kogo

skoro kogos potracil samochod to najlepszym lekarstwem, zdaniem lewicowych szmatlawcow jest to, by ten ktos dal sie owemu samochodowi rozjechac jeszcze raz.

jelsi nie macie kasy na splate hipoteki, ciezko idzie splata kart kredytowych bo za duzo pozyczacie to co robicie? pozyczacie jeszcze wiecej?

banda debili ktora doprowadzi ten kontynent do ostatecznego upadku

George, nie daj sie!